Aż 10 godzin trwał montaż hełmów na wieży ratuszowej. Czas trwania prac, ani wczesne godziny ich rozpoczęcia nie zniechęciły mieszkańców miasta, którzy tłumnie przybyli do świdnickiego Rynku by uczcić powrót wieży, która zawaliła się w 1967 roku po godzinie 15.00. Teraz 5 marca 2012 roku o tej samej porze, ponownie zagórowała nad miastem. Od samego rana na świdnickim rynku zbierali się mieszkańcy miasta, chcący zapamiętać i uwiecznić na zdjęciach historyczny moment, którym było zamontowanie iglicy na wieży ratusza. Mimo iż na to wydarzenie czekaliśmy od dłuższego czasu, prezydent Wojciech Murdzek oświadczył w styczniu, iż termin montowania kopuł zostanie ogłoszony wówczas, gdy pogoda pozwoli nie tylko na bezpieczne prowadzenie prac, ale także nie będzie przeszkodą dla mieszkańców Świdnicy, którzy chcieli by obserwować montaż iglicy. W poniedziałek wczesnym rankiem do Rynku wjechał ważący 180 ton dźwig. Z powodów bezpieczeństwa dziesięć rodzin mieszkających w sąsiedzie ratusza musiało opuścić na kilka godzin swoje mieszkania. Przed południem udało się zamontować pierwszy element hełmu, znajdujący się na wysokości niemal 40 metrów, zaś po godzinie 15.00 drugi na wysokości prawie 60 metrów.
Było to wydarzenie historyczne gdyż dokładnie 45 lat temu, w 1967 roku o godzinie 15.16 z powodu źle prowadzonych prac rozbiórkowych runęła stara wieża. - Pamiętam poprzedni ratusz. Byłam nastolatką, gdy zawaliła się wieża. Wszyscy byli wtedy w szoku.Minęło wiele czasu i byłam przekonana, że już nigdy nie zostanie odbudowana- mówiła starsza świdniczanka, która wraz z mężem przybyła do Rynku, by zobaczyć jak po tylu latach wieża ponownie wyrasta ponad dachami budynków. Mimo że prace trwały dziesięć godzin, tłum Świdniczan nie malał. Mieszkańcy w każdym wieku zgromadzili się by podziwiać tą historyczną chwilę. Nie tylko dziennikarze upamiętnili to wydarzenia na zdjęciach i filmach. Niemal każdy trzymał w rękach aparat i kamerę, zaś najmłodsi korzystali z telefonów komórkowych. Całej akcji przypatrywali się również przedstawiciele naszych władz. Przybył również biskup Ignacy Dec, który poświęcił kopułę ze znajdującymi się w środku pamiątkami od mieszkańców. Budowa nowego ratusza trwała od 2010 roku. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł niemal 9 milionów złotych, w tym około 6 milionów pochodziło z funduszy unijnych. Przewiduje się, iż ratusz zostanie oddany do użytku w czerwcu.
źródło: 30minut
Gabinet Osobliwości w Zamku Książ to unikatowa w skali kraju wystawa stała, która nieustannie ewoluuje, wzbogacając się o nowe, spektakularne obiekty. Już w lutym zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć zupełnie nowe eksponaty oraz wziąć udział w wyjątkowych spotkaniach z kolekcjonerami.
czytaj więcejW Bielawie odbędzie się konferencja popularnonaukowa pt. „Dolnośląskie zagłębie przemysłowe III Rzeszy. Praca przymusowa i produkcja zbrojeniowa. Bielawa – Pieszyce – Dzierżoniów”.
czytaj więcej22 grudnia 1985 roku doszło do wybuchu metanu w jednym z szybów KWK "Wałbrzych". W wyniku tej największej w powojennej historii wałbrzyskiego górnictwa katastrofy śmierć poniosło 18 górników.
Najmłodszy z górników miał 18 lat, najstarszy 42. Jako jedyny katastrofę przeżył Andrzej Zieliński - inicjator powstania tablicy upamiętniającej tamte wydarzenia, którą odsłonięto 22 grudnia 2010 roku w 25 rocznicę tej tragedii. Co roku rodziny, przyjaciele, znajomi, górnicy, mieszkańcy Wałbrzycha i okolic oddają cześć tragicznie zmarłym zapalając symbolicznie 18 zniczy.
Ulica Beethovena w Wałbrzychu otrzymała ogromne dofinansowanie na rewitalizację terenów pogórniczych, ponieważ tu było ich wyjątkowo dużo - warto to przypomnieć w dniu górniczego święta. Tu swoją główną siedzibę miała Kopalnia Węgla Kamiennego "Bolesław Chrobry" działająca od około 1780 roku. Pierwotnie nosiła nazwę „Bahnschacht”, później, jako dużej kopalni Hochbergów, właścicieli Książa, nadano jej nazwę „Fürstenstein-gruben-Balinschachtanlange”. W 1945, kiedy zyskała polską nazwę, kopalnia posiadała pięć czynnych szybów, w tym jeden wydobywczy podwójny. Poziomy wydobywcze znajdowały się na głębokości 365 m i 470 m pod ziemią. Wiele obiektów przy ulicy zostało wyburzonych po zakończeniu II wojny światowej - zakłady i fabryki zostały okradzione i wywiezione przez Rosjan na teren ZSRR. Część budowli kopalnianych służy do dziś, między innymi jako siedziba MOPS-u. Opuszczone pozostają: schrony i wartownie, łaźnia, magazyny i biurowce wraz z przychodnią, budynki techniczne, hala nadszybia oraz szyby "Bolesław Chrobry Wschód" i "Zachód" (Wikipedia). Dziś to własność prywatna, próbowano je zezłomować, ale trafiły do rejestru zabytków.
czytaj więcejOd 3 do 7 grudnia 2025r. serdecznie zapraszamy do wspólnego świętowania mieszkańców, pasjonatów górniczych tradycji.
czytaj więcej