To już nie są żarty, nie jest to kolejny rekonesans badawczy, by stwierdzić tylko, że należy w tym i w tym miejscu wszcząć poszukiwania. Tym razem Jerzy Cera z Krakowa przyjechał do Głuszycy w asyście dużych koparek, maszyn wiertniczych, samochodów ciężarowych. Przyjechał, by dokonać próby dotarcia do zawalonych, ukrytych sztolni. Towarzyszą mu nie tylko naukowcy z AGH w Krakowie, ale też ekipa wydobywcza w liczbie ponad 30 osób. Od soboty rozpoczęto prace w trzech miejscach: pod Osówką, Soboniem i Moszną, a więc tam gdzie można się spodziewać odkrycia zakonspirowanych podziemnych komór, sieci przesyłowych, kanalizacyjnych, urządzeń lub maszyn. Na Osówce prace odkrywcze prowadzone będą w kilku miejscach. Duże nadzieje są związane z dotarciem do tajemnicy tzw. „Siłowni”, co do której wciąż jeszcze toczą się spory o jej przeznaczeniu. Z ekspertyz naukowych wykonanych w AGH wynika, że przebicie się przez zawał skalny powinno odsłonić wolne przestrzenie, na których istnienie wskazują przyrządy pomiarowe.
W sobotni poranek w nowo zbudowanym obiekcie obsługi ruchu turystycznego na Osówce odbyła się odprawa robocza. Jerzy Cera nie musiał nikomu przypominać, że jest oficerem. To wynika z jego wojskowej praktyki, a także z aktualnych doświadczeń biznesmena. Tak więc bez zbędnych słów i mitrężenia czasu wydane zostały dyspozycje, co, kto i gdzie ma robić, by jak najsprawniej wykonać „zadanie bojowe”.
We wtorek 10 lutego zapraszamy do udziału w uroczystości upamiętniającej ofiary sowieckich represji oraz bohaterstwo obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej deportowanych na Syberię w czterech masowych zsyłkach z lat 1940–1941.
czytaj więcejGabinet Osobliwości w Zamku Książ to unikatowa w skali kraju wystawa stała, która nieustannie ewoluuje, wzbogacając się o nowe, spektakularne obiekty. Już w lutym zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć zupełnie nowe eksponaty oraz wziąć udział w wyjątkowych spotkaniach z kolekcjonerami.
czytaj więcejW Bielawie odbędzie się konferencja popularnonaukowa pt. „Dolnośląskie zagłębie przemysłowe III Rzeszy. Praca przymusowa i produkcja zbrojeniowa. Bielawa – Pieszyce – Dzierżoniów”.
czytaj więcej22 grudnia 1985 roku doszło do wybuchu metanu w jednym z szybów KWK "Wałbrzych". W wyniku tej największej w powojennej historii wałbrzyskiego górnictwa katastrofy śmierć poniosło 18 górników.
Najmłodszy z górników miał 18 lat, najstarszy 42. Jako jedyny katastrofę przeżył Andrzej Zieliński - inicjator powstania tablicy upamiętniającej tamte wydarzenia, którą odsłonięto 22 grudnia 2010 roku w 25 rocznicę tej tragedii. Co roku rodziny, przyjaciele, znajomi, górnicy, mieszkańcy Wałbrzycha i okolic oddają cześć tragicznie zmarłym zapalając symbolicznie 18 zniczy.
Ulica Beethovena w Wałbrzychu otrzymała ogromne dofinansowanie na rewitalizację terenów pogórniczych, ponieważ tu było ich wyjątkowo dużo - warto to przypomnieć w dniu górniczego święta. Tu swoją główną siedzibę miała Kopalnia Węgla Kamiennego "Bolesław Chrobry" działająca od około 1780 roku. Pierwotnie nosiła nazwę „Bahnschacht”, później, jako dużej kopalni Hochbergów, właścicieli Książa, nadano jej nazwę „Fürstenstein-gruben-Balinschachtanlange”. W 1945, kiedy zyskała polską nazwę, kopalnia posiadała pięć czynnych szybów, w tym jeden wydobywczy podwójny. Poziomy wydobywcze znajdowały się na głębokości 365 m i 470 m pod ziemią. Wiele obiektów przy ulicy zostało wyburzonych po zakończeniu II wojny światowej - zakłady i fabryki zostały okradzione i wywiezione przez Rosjan na teren ZSRR. Część budowli kopalnianych służy do dziś, między innymi jako siedziba MOPS-u. Opuszczone pozostają: schrony i wartownie, łaźnia, magazyny i biurowce wraz z przychodnią, budynki techniczne, hala nadszybia oraz szyby "Bolesław Chrobry Wschód" i "Zachód" (Wikipedia). Dziś to własność prywatna, próbowano je zezłomować, ale trafiły do rejestru zabytków.
czytaj więcej