Sukiennice świdnickie z ośmioma kramami stylizowanymi na historyczne z dojściem do dziedzińca z odbudowywaną wieżą ratuszową, mogą powrócić na swoje miejsce w bloku śródrynkowym na parterze kamienicy Rynek 39-40. Przetarg na najemcę 124- metrowego lokalu ruszył. Zwycięzca przetargu może liczyć na zwolnienie z czynszu nawet przez 4 lata. – Budynek, w którym pojawiły by się sukiennice powstał w latach 70-tych. Dokładnie w tym miejscu, gdzie kiedyś istniały tak zwane kamery, czyli kramy sukiennicze. Chcielibyśmy, by namiastka sukiennic wróciła do Świdnicy. Na parterze kamienicy jest wolny lokal, więc jest na to szansa. Jeśli pomysł się sprawdzi, może być wykorzystany również w innych lokalizacjach – mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy.
czytaj więcej... (kliknij)
Maj
Pożar Mo-Bruku
Kilkunastu strażaków przez kilka godzin walczyło z pożarem, który wybuchł na terenie składowiska odpadów firmy Mo-Bruk. Jeden z pracowników Państwowej Straży Pożarnej trafił do szpitala. Pogotowie zabrało również młodą mieszkankę Wałbrzycha, która w momencie wybuchu pożaru znajdowała się na nasypie kolejowym. Kilkadziesiąt metrów dalej nieprzytomną znaleźli ją dziennikarze. Nie wiadomo dlaczego straciła przytomność. Straż miejska przez specjalne megafony apelowała do mieszkańców Podgórza o szczelne zamknięcie okien. Do akcji gaśniczej włączono specjalne beczkowozy, które dostarczały na składowisko wodę potrzebną do stłumienia ognia. Dym z Mo-Bruku widać było z kilkunastu kilometrów. Ciemne smugi można dostrzec nawet w Świdnicy.
czytaj więcej... (kliknij)
Styczeń
Senator już nie prezes
Roman Ludwiczuk przegrał wybory na prezesa Polskiego Związku Koszykówki. Głosami delegatów senatora RP z Wałbrzycha zastąpił Grzegorz Bachański. Grzegorz Bachański pokonał dotychczasowego prezesa Romana Ludwiczuka w głosowaniu delegatów 129:99. Nowy prezes z PZKOsz związany jest od 1993 roku. Najpierw jako stażysta, a od 1996 roku - pracownik etatowy. Przeszedł wszystkie szczeble kariery w administracji związkowej, będąc w latach 2000-2004 dyrektorem biura PZKosz, a przez 10 miesięcy w latach 2004/2005 sekretarzem generalnym PZKosz.
We wtorek 10 lutego zapraszamy do udziału w uroczystości upamiętniającej ofiary sowieckich represji oraz bohaterstwo obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej deportowanych na Syberię w czterech masowych zsyłkach z lat 1940–1941.
czytaj więcejGabinet Osobliwości w Zamku Książ to unikatowa w skali kraju wystawa stała, która nieustannie ewoluuje, wzbogacając się o nowe, spektakularne obiekty. Już w lutym zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć zupełnie nowe eksponaty oraz wziąć udział w wyjątkowych spotkaniach z kolekcjonerami.
czytaj więcejW Bielawie odbędzie się konferencja popularnonaukowa pt. „Dolnośląskie zagłębie przemysłowe III Rzeszy. Praca przymusowa i produkcja zbrojeniowa. Bielawa – Pieszyce – Dzierżoniów”.
czytaj więcej22 grudnia 1985 roku doszło do wybuchu metanu w jednym z szybów KWK "Wałbrzych". W wyniku tej największej w powojennej historii wałbrzyskiego górnictwa katastrofy śmierć poniosło 18 górników.
Najmłodszy z górników miał 18 lat, najstarszy 42. Jako jedyny katastrofę przeżył Andrzej Zieliński - inicjator powstania tablicy upamiętniającej tamte wydarzenia, którą odsłonięto 22 grudnia 2010 roku w 25 rocznicę tej tragedii. Co roku rodziny, przyjaciele, znajomi, górnicy, mieszkańcy Wałbrzycha i okolic oddają cześć tragicznie zmarłym zapalając symbolicznie 18 zniczy.
Ulica Beethovena w Wałbrzychu otrzymała ogromne dofinansowanie na rewitalizację terenów pogórniczych, ponieważ tu było ich wyjątkowo dużo - warto to przypomnieć w dniu górniczego święta. Tu swoją główną siedzibę miała Kopalnia Węgla Kamiennego "Bolesław Chrobry" działająca od około 1780 roku. Pierwotnie nosiła nazwę „Bahnschacht”, później, jako dużej kopalni Hochbergów, właścicieli Książa, nadano jej nazwę „Fürstenstein-gruben-Balinschachtanlange”. W 1945, kiedy zyskała polską nazwę, kopalnia posiadała pięć czynnych szybów, w tym jeden wydobywczy podwójny. Poziomy wydobywcze znajdowały się na głębokości 365 m i 470 m pod ziemią. Wiele obiektów przy ulicy zostało wyburzonych po zakończeniu II wojny światowej - zakłady i fabryki zostały okradzione i wywiezione przez Rosjan na teren ZSRR. Część budowli kopalnianych służy do dziś, między innymi jako siedziba MOPS-u. Opuszczone pozostają: schrony i wartownie, łaźnia, magazyny i biurowce wraz z przychodnią, budynki techniczne, hala nadszybia oraz szyby "Bolesław Chrobry Wschód" i "Zachód" (Wikipedia). Dziś to własność prywatna, próbowano je zezłomować, ale trafiły do rejestru zabytków.
czytaj więcej